czwartek, 3 stycznia 2013

Pudry matujące :) Małe zestawienie :)

Z natury mam mieszaną cerę, która wymaga użycia pudrów matujących. Z nadmiernym błyszczeniem nie mam problemów (pomaga mi krem Siarkowa Moc), ale za to muszę robić poprawki w ciągu dnia :) 

Najlepsze do tego są pudry w kompakcie - poręczne, ale również pudry sypkie spełniają dobrze swoje zadanie. Dlatego też używam ich przed wyjściem z domu, a puder w kompakcie ląduje w torebce :)




Puder firmy Kobo :)




Baaaardzo wydajny, ale niestety troszkę bieli cerę, dlatego też będzie lepszy dla bladziochów :)

Cena : ok. 15zł
Dostępny w drogerii Natura

Recenzja <klik>

Pudry matujące w kompakcie 

nr. 1 
Puder Synergen



Ulubieniec mój :) Nie zamierzam już testować innych, ponieważ ten jest moim zdaniem idealny :) Odcień 03 :) Ładnie matuje cerę, nie tworzy efektu maski i jest niewidoczny :) Do tego nie zapycha porów - największy plus :) Puder posiada gąbeczkę, ale osobiście z niej nie korzystam :) Polecam dziewczynom, które nie mają idealnej cery i zmagają się z błyszczeniem :)


Cena : ok. 6-7zł
Dostępny tylko w Rossmannie 

Bez numerka, ale również testowane :)




Nie szukałam nic innego, ponieważ ten był bardzo dobry (był mat, nie uczulił, wydajny) , ale jak widać nowości mogą być dużo lepsze o tych naszych pewniaków :) 

Z tego pudru jestem chyba najmniej zadowolona (chociaż miał ładny kolor) :



Jego największym minusem jest moim zdaniem wydajność, poza tym efekt matowej cery za długo się nie utrzymywał. Raczej do niego nie wrócę :)

35 komentarzy:

  1. Twoje numery 1 są takie same jak moje! Stay matte Rimmela też lubiłam i to bardzo dopóki nie kupiłam Synergena :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam puder sypki, wykanczajacy z Catrice i jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam od roku puder Clinique i nie mogę go wykończyć, a mam już straszną ochotę na coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Także używam pudru Synergen ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. pudrów nie używam, ale paznokcie ładne, podobają mi się :D

    OdpowiedzUsuń
  6. fix and matte sama wielbię ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Również używam fix and matte. Bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam Bell. Mam zawsze problem z dobraniem koloru- jestem ekstremalnie blada :)Przydatny post.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rimmel jest świetny. Miałam swego czasu i byłam z niego bardzo zadowolona. A Kobo chętnie bym przetestowała, bo jestem bardzo blada ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ten sypki z essence i też bardzo lubię ale ostatnio równiez używam rimmel stay matt ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytanie wróć, przecież jest cena. :P Lubię Stay Matte. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. używałam chwilę rimmela i faktycznie dobry :)) niestety nie mogę teraz go używać, bo mnie wsyztsko zapycha.

    OdpowiedzUsuń
  13. Matujące - bardzo potrzebny rekwizyt!

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie puder z synergen i rimmela są siebie warte a różni ich cena. Matują na ok. 2 h.... :/

    Zapraszam do mnie :)


    OdpowiedzUsuń
  15. chciałam był ten z essens ale w kamieniu mój ulubiony podkład synergen

    OdpowiedzUsuń
  16. ten sypki essence zbiera dużo pochwał :)
    ja chyba mam swój numer jeden z Madame L'ambre! *_*

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę zakupić w takim razie puder z Essence, nigdy nie miałam, a nadal poszukuję swojego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam żadnego z nich. Ale ten z KOBO i Essence fix&matte mnie ciekawią.

    OdpowiedzUsuń
  19. dużo ich poużywałaś :)
    ja na razie zakochana jestem dalej w creme puff :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na szczęście nie muszę martwić się o świecenie :)
    Ten puder z rimmela duzo osób zachwala.

    OdpowiedzUsuń
  21. moim ulubieńcem jest synergen :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o ciekawe podsumowanie... ja mam puder bambusowy i chyba za 10 lat go dopiero wykoncze .....ten and matte mnie bardzo ciekawi...

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja uwielbiam antybakteryjny puder w kamieniu Manhattan w starej wersji, ciekawa jestem czy nowa jest równie dobra. Synergen i fix&mette też bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam sporo o pudrze essence, ale jakoś nie mogę się przekonać do pudrów sypkich. dużo łatwiejsze w użyciu są prasowane :) ale skoro polecasz, to kiedyś się skuszę - póki nie przyjdzie lato i mocniejsze przetłuszczenie skóry.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam puder z jadwigi i póki co nie zamienię na żaden inny;)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam puder z jadwigi i na razie nie zamienię na żaden inny:)

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam tylko synergen i również jestem, zadowolona;))

    OdpowiedzUsuń
  28. Na Synergen poluję już od dawna, ale zawsze wykupują ;/ Moja cera strasznie się błyszczy i nic nie pomagało, aż w końcu naczytałam się o dobroczynnym działaniu skrobi ziemniaczanej i teraz jest idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. moja koleżanka ma jedynke ale strasznie sie wysypuje z opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. To chyba nić porozumienia blondynkowego;) od pół roku mam w przygotowaniu post o takim samym tytule;P
    Tylko weny, siły i motywacji mi brak:) tera wyjdzie, że "ściągam" :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. essence nie ma równych wśród pudrów z podobnej półki cenowej!

    dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  32. Polecam ryżowy Paese 'wciskany' w pory dołączoną gąbeczką

    OdpowiedzUsuń
  33. mam z essence sypki i bardzo go lubie ;D nawet mam ten sam pędzel;D
    i synergen uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń