piątek, 31 sierpnia 2012

Isana, ochrona koloru

Bardzo polubiłam odżywkę Isany z olejekiem babassu. Dlatego też z chęcią sięgnęłam po dwie odżywki tej samej firmy, ale o innym działaniu. Z myślą o wakacyjnym słońcu oraz o moich farbowanych włosach sięgnęłam po tą, która chroni kolor włosów przed słońcem oraz je nawilża
.


Od producenta :

Isana odżywka:
- do włosów farbowanych i z pasemkami,
- z ochroną UV,
- z pantenolem i witaminą B3,
- produkt przebadany dermatologicznie,
- przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów.

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Se, Propylene Glycol, Panthenol, Benzophenone-4, Quaternium-87, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Niacinamide, Parfum, Citronellol, Phenoxyethanol, Citric Acid.


Moim zdaniem :


+ wydajność
+ działanie
+ cena 
+ nie obciąża
+ nie skleja włosów
+ konsystencja
+ ułatwia rozczesywanie

- zapach (chemiczny)
- nie zauważyłam, żeby ochroniła kolor przed słońcem


Na pewno sięgnę po nią jeszcze nie raz :)






27 komentarzy:

  1. Nie miałam okazji jej przetestować ;-) mam już swoją ulubioną;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. no ciekawe, moze i się na nią skuszę..:) przestraszyłaś mnie tylko co do tego zapachu, ale trzeba sprawdzić samemu..:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ją w łapkach, ale ostatecznie wzięłam na zapas babbas:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnej odżywki z isany, może wypróbuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś nie za bardzo lubię się z kosmetykami Isany ;P ostrzegałam abyście się nie wystraszyły ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam też ją kupić, ale mam nadmiar odżywek, pewnie jeszcze trafi w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no ja też używałam tej różowej isany, a tą w sumie warto spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Your blog is really amazing!
    You have a new follower! Hope you'll do the same!
    Thank you!

    http://myfiercefashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam okazji przetestować produktów Isana ale teraz może wypróbuję bo widzę że warto :)
    Bardzo fajny blog:)

    Zapraszam do mnie na nowy wpis:)
    Obserwuję i liczę na rewanż z twojej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nigdy jakoś nie używałam kosmetyków z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię takie krótkie, rzetelne recenzje. obciąża włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem wielbicielką różowej isany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szukam czegoś, co ułatwi rozczesywanie włosów, a ta odżywka nie jest droga, więc chyba kupię, warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no mnie nie zachwycił, ale wiesz, za te 7 zł wypróbować można :) chyba, że w tej cenie wolisz kupić coś innego, co bardziej Ci się przyda ;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. ogladałam te w zarze i te które mam bardziej mi się podobają ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja mama ją kiedyś miała i nie narzeka :)
    A dla mnie i tak nie ma NIC odpowiedniego mam siano ! włosy mi się strasznie puszą i nie idzie ich rozczesać -.-

    OdpowiedzUsuń
  17. ja już dawno zrezygnowałam z odżywek do ochrony koloru i sięgam głównie po te do włosów mocno zniszczonych, bo niestety lata farbowań, rozjaśnień i szaleństw z włosami (irokezy, dredy, golenie na łyso itp. itd.) niestety teraz daje "plon" :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy jeszcze nie używałam produktów tej firmy, może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No własnie po pokazie żebym zmyła makijaż zużywam tony wacików i płynu..masakra ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś nigdy po nią nie sięgnęłam, zawsze wrzucałam do koszyka tę z Babassu. po Twojej recenzji wypróbuję, a nuż się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może będziesz miała okazje, jak cos mogę użyczyć swojego stroju :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja się od babassu chyba nie odzwyczaje :)) Poza tym lubie jak odżywka ma ładny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. tak, stosowałam z tej serii żółtą kiedyś i faktycznie zapach był chemiczny ale poza tym ok.

    OdpowiedzUsuń