Czytałam wiele opinii na temat podkładu Revlon Colorstay do cery mieszanej i tłustej i oglądałam zdjęcia przed i po nałożeniu makijażu. To właśnie nakłoniło mnie do zakupu. Na samym początku nie odpowiadała mi jego cena, ale okazało się, że w pobliskiej aptece wynosi ona jedyne 25,99 zł.
Następnym dylematem był odcień podkładu. Po raz kolejny bardzo pomocne okazały się opinie i zdjęcia. Zdecydowałam się na odcień 150 Buff, który niestety był odrobinę za jasny. Postanowiłam wtedy dokupić odcień 180 Sand Beige i mieszać je ze sobą. Dzięki temu otrzymałam idealny kolor, który stapiał się z moją cerą i nie odznaczał się. Odcienie 150 i 180 stosuje wiosną, jesienią i zimą.
Latem zdecydowałam się na odcień 340, ponieważ bardzo szybko się opalam. Kolor również spisuje się idealnie - stapia się z opalenizną i wygląda bardzo naturalnie co jest dla mnie najważniejsze.
Największym minusem tego podkładu jest zdecydowanie opakowanie. Miewałam problemy z wydobyciem idealnej ilości i zazwyczaj część się marnowała. Również przeszkadza mi to, że nie można wydobyć podkładu do końca.



