wtorek, 29 października 2013

Ponad miesięczny odrost pokonany :) Garnier Color Sensation 111


Jak widać po ostatnim farbowaniu Garnierm Olia, mój odrost zrudział. Dziwie się sobie, że wytrzymałam bez żadnych dodatkowych farbowań :) Na pomoc jak zawsze przyszedł mi Garnier :)


Odrost prezentował się następująco :



Po farbowaniu (wybaczcie za średnie kolory zdjęć, ale robiłam je przy słabym oświetleniu) :






Jestem bardzo zadowolona z efektu :) Jak widać warto jest korzystać ze swoich ulubionych farb :)Aktualnie zastanawiam się nad użyciem nowej farby Garniera :)


20 komentarzy:

  1. Ja szukam swojego ideału, niestety Garnier nim nie jest....

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wracam do naturalków, jednak jak patrzę na kolor moich włosów to szlak mnie trafia! Mam nadzieję, że szybko odrosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pięknie wyszło to farbowanie ;) Ja miałam farbować w zeszłym tygodniu, ale przez chorobę nawet jeszcze farby sobie nie kupiłam.
    A co to za nowość z Garniera? Nowa odsłona dotychczasowej Nutrisse czy coś całkiem nowego?

    OdpowiedzUsuń
  4. jak ładnie :) ja czasem tęsknię za moim eks blondem ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli farba sobie świetnie poradziła! Bardzo podoba mi się odcień na jaki farbujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kolor :)
    prostujesz włosy czy z natury masz takie proste ?

    OdpowiedzUsuń
  7. na prawdę super sobie radzi ta farba :)
    a włoski masz jak zwykle piękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny efekt uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudnie o_O ja tez w tym tyg poskramiam ta sama farbka

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie złapała odrost i ochłodziła kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładny kolorek :)
    Mnie od zawsze podobały się chłodne odcienie, aczkolwiek miałam zawsze za ciemną karnację i platyna wyglądałaby tragicznie u mnie, dlatego właśnie Tobie zazdroszczę :)
    Tak obserwuję i zastanawiam się, czy Ty masz może grzywkę? Zdjęcia są z tyłu i z boku, dlatego widać tylko kawałek i zastanawiam się czy te krótsze włoski przy Twojej twarzy to grzywka?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejć, rzeczwiście jakaś ruda się przy odroście zrobiłaś:(
    Ostatnio postanowiłam zakupić oila - poszłam do rossmanna, ale okazało się, że dzień wcześniej zakończyła się na niego promocja (w tradycyjnej cenie się nie skusiłam). Teraz nie żałuję, że jednak się nie zdecydowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aaaa oczywiście na pocieszenie wzięłam jakąś inną, chyba l'oreala:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale masz piekne włosy *-* zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń